|
Janusz Wolny
solista operowy (baryton)
4 czerwca 2025 (wtorek) o
godz. 19.00
Pan Janusz opowiadał o 44 latach
współpracy ze swoją niedawno zmarłą żoną, Magdaleną
Magdalena Zarębska-Wolny: pianistka i kompozytorka. Planowane było spotkanie z
nią w naszym cyklu, lecz jej nagła śmierć w 2023 przekreśliła te plany
Wyświetlane były również na
dużym ekranie urywki z ich wystepów i koncertów
Spotkanie prowadził organizator cyklu Jerzy Adamuszek

Janusz Wolny
Janusz Wolny – solista operowy bas-baryton należy do jednych z
najbardziej znanych artystów polskich na ziemi kanadyjskiej. Ukończył Wydział
Wokalny Akademii Muzycznej w Krakowie, ale jeszcze jako student zdobył brązowy
medal na Międzynarodowym Konkursie w Genewie i zadebiutował w Operze
Krakowskiej. Występował w Polsce i za granicą w ponad 20 pierwszoplanowych
partiach operowych. Obdarzony głosem o bardzo indywidualnej urzekającej barwie,
zachwycał melomanów-miłośników opery. Jego interpretacje pełne dramatycznego
wyrazu i świetna dykcja uczyniły z Niego artystę o wszechstronnych możliwościach
wokalnych i aktorskich. Wcielał się w liczne postaci bohaterów operowych pod
kierunkiem wybitnych reżyserów w Operze Krakowskiej i Wrocławskiej. Brał udział
w licznych festiwalach np. w Krynicy na Festiwalu Arii i Pieśni im. Jana
Kiepury. Występował z takimi gwiazdami sztuki wokalnej jak Gwendolyn Bradley
(solistka Metropolitan Opera). Poza Operą śpiewał na koncertach muzyki
oratoryjnej w świątyniach i salach koncertowych m. in. z Orkiestrą Filharmonii
Narodowej czy Orchestre Symphonique des Musiciens du Monde w Montrealu. Jego
repertuar obejmował – poza muzyką operową i oratoryjną – szeroki wachlarz
pieśni: od polskich poprzez neapolitańskie, hiszpańskie, słowiańskie czy
cygańskie aż do przebojów filmowych. Z tymi utworami występował w wielu
miejscowościach w Polsce i za granicą na koncertach noworocznych, rocznicowych,
w Konsulacie Generalnym w Montrealu, w domach polonijnych w Kanadzie i w innych
miejscach.
Biogram opracował Radosław Rzepkowski

Od lewej: Maciej Waryszewski,
Janusz Wolny, Marek Wroński
Relacja ze spotkania
Po przywitaniu przybyłych poprosiłem Ewę Łobodę, aby w imieniu Kongresu Polonii
Kanadyjskiej zabrała głos. Pani Ewa, prezeska PKTWP w Montrealu, oprócz kilku
słów o znaczeniu organizacji polonijnych, zachęciła nas do dalszego działania,
gdyż w polonijnym środowisku montrealskim jest dużo ciekawych Rodaków.
Specjalnie na dzisiejszą imprezę przyjechał z Rawdon Krzysztof Lipiński, aby
zająć się pokazem multimedialnym i robieniem zdjęć na naszą witrynę. Przypomnę,
że pan Krzysztof po przybyciu do Montrealu początkiem lat 90-ych udokumentował
wiele imprez polonijnych (zdjęcia i filmowanie) oraz założył Studio Dal, gdzie
przez wiele lat organizował różnego rodzaju spotkania kulturalne. Przyniósł
również ze sobą kilka archiwalnych nagrań z występów Janusza i Magdaleny
Wolnych.

Ewa Łoboda i
Radosław Rzepkowski
Przyszła kolej na przypomnienie przeze mnie biogramu dzisiejszego „Gościa
Wieczoru”, który specjalnie na ulotkę i witrynę napisał znany nam wszystkim
muzykolog i pianista, Radosław Rzepkowski. Po czym pan Radek wspomniał, że w
latach 70-ch ludzie przychodzili do Opery Wrocławskiej specjalnie, aby posłuchać
Janusza Wolnego. Następnie głos zabrał Marek Wroński, kolega Janusza Wolnego
jeszcze z ławki szkolnej w Krakowie. Pokazał oryginalny plakat z lat 70 z Jego
występu w Operze Krakowskiej oraz przypomniał kilka ciekawych epizodów z ich
znajomości. Kilka zdań powiedział również Maciej Waryszewski, „montrealski
przyjaciel” Pana Janusza, który przywiózł Go na dzisiejsze spotkanie.

"Gość Wieczoru"
z przyjaciółmi i znajomymi
Nadszedł czas na Bohatera wieczoru, który siedząc na wysokim krześle wspominał i
opowiadał. Zaczął, tak jak zapowiadał, o swojej niedawno zmarłej żonie,
Magdalenie: 45 lat współpracy, setki wspólnych mniejszych występów i dużych
koncertów. Jego opowieści były przerywane wyświetlanymi na ekranie urywkami z
Ich koncertów. Odpowiedzialnym za to był wyżej wspomniany Krzysztof Lipiński,
któremu bardzo dziękujemy. Wspomnienia Pana Janusza mogły trwać dłużej, gdyż
osoby z tak długim stażem na światowych scenach mogą opowiadać godzinami.
Zbliżał się jednak czas planowanego zakończenia części oficjalnej i
zaproponowałem o komentazre i pytania z sali. Na zakończenie pani Loboda
wręczyła „gościowi wieczoru” kwiaty, które specjalnie dla Niego przekazała
Teresa Więckowska z kwiaciarni Gala z Outremont. Kiedy odbierałem wiązankę, pani
Teresa pochodząca z Wrocławia, prosiła o przekazanie pozdrowień naszemu soliście
i przyznała również, iż w latach 70-ych był On tam bardzo popularnym solistą
operowym. W tym czasie zaśpiewaliśmy Mu wspólnie tradycyjne „Sto Lat”. Pan Wolny
został na swoim miejscu otoczony kilkoma znajomymi i przyjaciółmi, a ja
poprosiłem pozostałych do stołu, gdzie czekała herbata i pączki z cukierni
Rosemont. Zajęły się tym Krystyna Bednarek i Laura Kempler – za co im bardzo
dziękujemy. Osobne podziękowania za pomoc w przygotowaniu sali składam Adamowi
Jedowi (długoletni tancerz polonijnych zespołów folklorystycznych w Montrealu),
administratorowi budynku Związku
Weteranów.

Jerzy Adamuszek
Jerzy Adamuszek – relacja ze spotkania
Krzysztof Lipiński – multimedia, zdjęcia i filmowanie
Witryna: Jacek Stomal
|