Czesław Lorenc
–
członek AK, szybownik, wioślarz, uczestnik Olimpiady w Helsinkach.
Spotkanie
prowadził Jerzy Adamuszek.
7 maja 2007 (poniedziałek), godz. 19:00
Historia którą przytoczę, dużo powie
o skromności pana Czesława:
Jesienią 2004 byłem członkiem wyprawy
dżipami przez Australię. Tak się złożyło, że odcinek z Góry Kościuszko do
stolicy kraju, Canberry przemierzyłem pieszo. Wchodząc zmęczony do budynku
Parlamentu, starsza pani, pracownik administracyjny, zwróciła się do mnie:
„Are you Polish”? Po usłyszeniu, „Yes”, wytłumaczyła mi, że przypominałem
jej zmarłego niedawno męża. Potem w jej biurze przy kawie opowiedziała mi w
skrócie ich historię; pobrali się końcem lat 50-ych. Był wioślarzem, który
pozostał w Australii po Olimpiadzie w Melbourne w 1956. Zaczęła wymieniać
nazwiska polskich wioślarzy i bardzo poprawnie je wymawiała. Padło
także nazwisko Lorenc, który mieszka teraz w Kanadzie.
.... Po powrocie do Montrealu, przy najbliższej okazji zapytałem pana
Lorenca, dlaczego nigdy mi nie mówił o swojej karierze sportowej. „Bo się
pan nie pytał” – odparł. Rzadko spotyka się takich skromnych ludzi. A dodam,
że pan Czesław często przychodził z żoną na „Spotkania Podróżnicze” i nawet
odwiedziłem ich parę razy.
Poznając bliżej pana Czesława
Lorenca, musiałem skorzystać z tak wspaniałej okazji i przybliżyć Jego
sylwetkę. Oprócz bogatego życiorysu, jest on jedynym „Polskim
Olimpijczykiem” mieszkającym w Montrealu.
J. Adamuszek